» Blog » IPN donosi
03-06-2013 15:10

IPN donosi

W działach: Przystanek Historia | Odsłony: 21

IPN donosi
Uwaga! Dnia 4 czerwca 2013 r. w Centrum Edukacyjnym IPN przy ul. Marszałkowskiej 21/25 w Warszawie ok. godz. 11.00 nastąpi planowana dostawa internacjonalnego wydania gry planszowej „Kolejka” oraz dodatku „Ogonek”. W „Kolejce” po raz pierwszy dodatkowa instrukcja w języku francuskim. W „Ogonku” 24 nowe karty przepychanek kolejkowych (w 6 kolorach) opracowane według pomysłów fanów gry „Kolejka”. W każdym „Ogonku” gratis soczyste pomarańcze z bratniej Kuby. 

Z uwagi na sytuację kryzysową w kraju oraz przedłużające się czasowe niedobory towaru radzimy już teraz zrobić zapasy gry przed Gwiazdką. Tylko 4 czerwca towar nie będzie reglamentowany, choć jego ilość jest ograniczona. Po dostawie sprzedaż będzie prowadzona w w/w jednostce handlu detalicznego aż do wystąpienia pierwszych trudności z zaopatrzeniem. Jednocześnie informujemy, że w godzinach 11.00-13.00 kierownik sklepu ob. Karol Madaj będzie przyjmował interesantów i wyjaśniał reguły gry.

Przyjdź i nie pozwól, by ktoś wcisnął się przed ciebie!


Tak, oczy Was nie trollują – od jutra Kolejka i Ogonek znów będą dostępne w sklepach. Kto ma chęć i ochotę, niech wpadnie na premierę do Przystanku Historia, bo tego samego dnia odbędzie się kiermasz publikacji IPN-u oraz innych wydawnictw – można będzie się zaopatrzyć w książki, albumy, gry, komiksy, czasopisma i gadżety historyczne. A gdzieś tam będzie biegać Jade i uczyć grania w Kolejkę:-)

Kolejną imprezą, którą chcę polecić Waszej łaskawej uwadze, jest III Festiwal Komiksu Historycznego, który odbędzie się 7 czerwca (piątek). W programie: wystawy, wykłady poświęcone edukacyjnej roli komiksów historycznych, spotkania z twórcami komiksów (m. in. Tomaszem Bereźnickim, Robertem Zarębą i Jakubem Kijucem), warsztaty rysunkowe prowadzone przez Tomasza Meringa, panel dyskusyjny z udziałem Macieja Parowskiego, Tomasza Kołodziejczaka, Witolda Tkaczyka i Tomasza Nowaka, a na zakończenie – projekcja filmu Comic Book Confidential. Będą też stoiska wydawnictw komiksowych.

Dodatkowe informacje, konkursy i fotki można znaleźć na naszym facebookowym profilu.

Zapraszamy!

Komentarze


earl
   
Ocena:
+4
Kurcze, widzę, że wsadziłem kij w mrowisko swoim tekstem (czy nikt nie widział wywalonego języka na końcu w symbolu litery :P?

A co do komuny i komunistów - nie ma chyba nic bardziej żenującego, kiedy osobniki pokroju Millera, Kalisza czy Kwaśniewskiego mówią o zagrożeniu demokracji przez nurt narodowy, reprezentowany przez ZChN (dawniej) czy LPR (niedawno) i apelują, by zjednoczyć siły i o tę demokrację walczyć. Byli aparatczycy, funkcyjni zbrodniczej partii nagle stali się wielkimi bojownikami o demokrację. Jak ich słyszę, to tak jakbym słyszał zawodową prostytutkę głoszącą kult pochwalny czystości seksualnej.
04-06-2013 18:51
jakkubus
   
Ocena:
+1
@B-L

Nigdzie nie napisałem, że w Polsce jest komunizm, bo to nieprawda. W Polsce są komuniści i mają się dobrze (często za pieniądze podatników). A nazywanie obecnego ustroju demokracją jest zbytnim optymizmem.

Co do żołnierzy wyklętych to pewnie i tak bywało, ale były to wyjątki, zaś "dogadanie się" sołtysa komunistami różnie mogło wyglądać.

Nie chodziło mi o pokazanie, że dziś żyje się jak za komuny, tylko o sprawę bezkarności jego przedstawicieli.
04-06-2013 18:58
Bo-Lesław
   
Ocena:
0
@jakkubus
Fakt pomyłka (źle wkleiłem) zaklinianie rzeczywistości i "nadużycia semantyczne" należały do Cooperatora.

Bezkarność dawnych zbrodniarzy jest faktycznym problemem. Zbrodnie nazistowskie ściga się cały czas, Pinocheta postawiono przed sądem (inna sprawa że miał więcej dusz na sumieniu niż Jaruzelski) a Mubarakowi nie darowano lat dyktatury. Problemem jest brak przepisów. Jak rozmawiałem kiedyś z dawnymi opozycjonistami, zadałem pytanie czy i na mocy jakich przepisów należałoby ścigać architektów stanu wojennego. Jedna odpowiedź była prosta i oddawła fakt, że uważają to za największą porażkę po 89 "W dupie mam na podstawie jakich byle by ich osądzono i skazano".

Co do wyklętych polecam publikacje IPN (ciężko posądzić ich o lewackie skrzywienie) i opisy jak to "Ogień" ze Słowakami na Podhalu się rozprawiał czy choćby info ze strony IPN o ustaleniach końcowych śledztwa w sprawie pozbawienia życia 79 osób - mieszkańców powiatu Bielsk Podlaski (sprawa Romualda "Burego" Rajsa). Za taką Polskę o jaką walczyli ci panowie to ja grzecznie dziękuje.

@Earl
Pełna zgoda. Choć mnie bardziej bawią stare komuszki pozujące dziś na wielkich konserwatystów (i takich znajdziemy w każdej partii i w PiS i w PO).
04-06-2013 19:28
Cooperator Veritatis
   
Ocena:
+2
@Bo-Lesław

Obrażasz mnie dalej. Historią zajmuję się na co dzień i nie na poziomie "Uważam Rze" (zresztą, nie na czasie jesteś - teraz "Do Rzeczy" jest na topie), publikacje IPNu czytuję regularnie, więc skąd od razu zakładasz, że poprzestaję na artykułach prasy, bądź co bądź, mającej trafić "pod strzechy"? Bo TY doszedłeś do innych wniosków?

Piszę, że szarga się pamięć żołnierzy niepodległościowego podziemia. Wojna toczy się swoimi prawami (skoro wpadasz w mentorski ton, to ja Cię z kolei serdecznie zaproszę do zapoznania się z prasą konspiracyjną z 1941 roku, kiedy wyszły na jaw mordy w Palmirach, w jaki sposób deklarowano wtedy walkę z okupantem - bardzo otwiera oczy, jak myśleli ludzie walczący w tamtych czasach o wolność Ojczyzny) i nie widzę niczego nadzwyczajnego w tym, co Ci "otworzyło oczy". Jeśli musiano "otworzyć Ci oczy" na fakt, co partyzanci robią z kolaborantami, to rzeczywiście, gratuluję dojrzałości w zajmowaniu się historią. Czy otworzyły Ci się także oczy, jakim rajem w okresie naszej historii były rządy Gierka? Na podstawie wywiadu z mieszkańcami PGRów z pewnością dojdziesz do podobnych wniosków.

Czy szarga pamięć tych żołnierzy IPN? Nie, bo rzetelnie wywiązuje się ze swojej misji, przedstawiając sprawy tak, jak były. Szarga tę pamięć prof. Romanowski (polonista, nie historyk), który oskarża rotmistrza Pileckiego o to, że sypał kolegów i że wcale nie był torturowany, bo jego kaci tego nie napisali w oficjalnych raportach. Szarga pamięć "Zośki" filolożka (filolożka, nie historyk) dr Janicka, bo w "Kamieniach na szaniec" skatowany, leżący na łożu śmierci "Rudy" marzy o tym, by zamieszkać po wojnie z przyjacielem. Szargają pamięć żołnierzy wyklętych i AK również ci, którzy porównują ich do faszystów - ale to można wyczytać z oficjalnych raportów ich katów, zatem należy dać temu wiarę.

Pytasz się, kiedy SB weszło do mojego domu? Nie musi wchodzić. Pytasz się o łagry? Nie musi być łagrów, starczą umowy śmieciowe. Starczy to, że nażarte na naszej krwi PZPR zamieniło się w poważnych, kapitalistycznych biznesmenów, którzy wykorzystując "równy start" wykupiło wyprzedawany majątek państwowy i stworzyło po zarządach, radach nadzorczych i spółkach mafijny układ. O tym akurat warto poczytać prasę, bo tym się dziennikarze zajmują.

Odmówiono nam niepodległości, a zrobili to ci sami ludzie, którzy 24 lata temu byli w PZPRze. Że teraz tak się nie nazywają? Nie muszą. Bo byli partią władzy i nie ideologia marksistowska, tylko przywileje ją trzymały razem. I dalej trzymają.
04-06-2013 19:50
Bo-Lesław
   
Ocena:
0
" teraz "Do Rzeczy" jest na topie"
To to pismo gdzie przypisano Witosowi zamach stanu w 1926? :)

"Wojna toczy się swoimi prawami "

Bo zbrodnie na cywilach, kobietach i dzieciach to norma. Jak Polak robi to dobrze a jak Polakowi to źle...

"Jeśli musiano "otworzyć Ci oczy" na fakt, co partyzanci robią z kolaborantami, to rzeczywiście, gratuluję dojrzałości w zajmowaniu się historią"
Nazywanie Białoruskiego chłopa zabitego za to że nie umie się żegnać po katolicku kolaborantem świadczy o niedojżałości kogoś innego. ;)

A tak na serio o podziemnej trochę czytałem. (Głównie interesował mnie stosunek do wojny Niemiec z ZSRR) Wiem więc o stosunku czlonków organizacji podziemnych (a przynajmeniej kierownictwa) do okupanta i jego zbrodnii. I z tej przyczyny krew mnie zalewa jak słysze o polskich mordach na Żydach.

""Czy otworzyły Ci się także oczy, jakim rajem w okresie naszej historii były rządy Gierka?"

Teraz usiłujesz obrazić mnie. Otóż nie, nie doszedł bym do takich wniosków. Jeśli uważasz że nie sposób poddać krytyce źródła z Oral History (lub usiłujesz podważyć moje kompetencje) to jesteś w błędzie. Krytykę każdego źródła przeprowadza się w podobny sposób (zapewne go znasz skoro się ponoć zajmujesz zawodowo historią).

"Janicka"
O tych głąbach z filologii muszę się z tobą zgodzić. Lecz niedokształcenia paru filologów nie nazwał bym akcją opluwania pamięci a zanikiem zrozumienia kodu kulturowego. Dzisiejszy filolog nie rozumie zachowań z przed półwiecza i przypisuje tamtejszym zachowaniom dzisiejsze znaczenia. Błędnie.

"Pytasz się o łagry? Nie musi być łagrów, starczą umowy śmieciowe. "
Miliony umierajćych z głodu obywateli ZSRR porównujesz do osób zatrudnionych w sposób ewidentnie wyzyskujący. To nawet nie jest niewspółmierne to tani populizm.

"Bo byli partią władzy i nie ideologia marksistowska, tylko przywileje ją trzymały razem. I dalej trzymają. "
To tak przewrotnie się spytam skoro nie ideologia marksistowska ich trzymała to komunizm był czy go nie było ;)?

I od siebie. Po wieczornym spacerze jakoś lekko mi się pisało. Liczę że dalsza dyskusja będzie mniej agresywna (sam postaram sie pisać w spokojniejszym tonie).
04-06-2013 20:17
Cooperator Veritatis
   
Ocena:
+2
"Jeśli musiano "otworzyć Ci oczy" na fakt, co partyzanci robią z kolaborantami, to rzeczywiście, gratuluję dojrzałości w zajmowaniu się historią"
Nazywanie Białoruskiego chłopa zabitego za to że nie umie się żegnać po katolicku kolaborantem świadczy o niedojżałości kogoś innego. ;)


Wcześniej piszesz: Kiedyś byłem zafascynowany opowieściami o żołnierzach wyklętych póki nie poznałem opowieści z mazowieckich wsi (kolega swą babcie na dyktafon nagrał) i teksty "Panie najgorsze to były partyzanty, Konie ze wsi pozabierali i sołtysa co komunistami się dogadał zabiły" mnie otrząsneły.
i odnoszę się do tego przykładu, który miał Ci otworzyć oczy na działalność żołnierzy wyklętych. Ten mazowiecki sołtys dogadał się z komunistami poprzez niepotrafienie przeżegnania się po katolicku?

Każdy z naszego pokolenia, jeżeli interesuje się historią ostatniego półwiecza, ma możliwość przeprowadzenia rozmów z ludźmi pokolenie/dwa wyżej. Ale przeważnie relacje tych zwykłych ludzi historyka mogą co najwyżej naprowadzić. Bo ludzie żyjący w danych okolicznościach wcale nie muszą być najlepszymi sędziami o nich. Na podstawie dokumentów IPNu od dłuższego czasu nie ma żadnej wątpliwości w tej chwili, że nie doszłoby do interwencji Układu Warszawskiego, że Jaruzelski sam o tę interwencję zabiegał na Kremlu. Spróbuj przekonać kogokolwiek spośród tych, dla których Jaruzelski to postać, która uratowała opozycję przed rozjechaniem przez ruskie tank, że on tę bajeczkę sam wymyślił. Istnieje cały warsztat pracy, krytyka źródeł, merytoryczna praca na faktach.

Hołubieni przez Michnika interpretatorzy dziejów z Romanowskim, Janicką i Grossem na czele nie trzymają tego warsztatu pracy w celu opluwania pamięci. Od '89 roku w programie szkolnym (świetna analiza "Mit i historia. Mitotwórcze funkcje podręczników szkolnych" dr J. Ronikera) wzięto jako główny aksjomat "odbrązowienie" polskich postaci, co często jest uzasadnione, ale przejawia się w tym, że daje się wiarę najgorszym pomówieniom, bo przecież żadna postać nie jest święta. I jest to akcja wspierana przez bardzo konkretne środowiska, aby historię Polakom obrzydzić i pokazać, jacy jesteśmy beznadziejni.

Zarzucasz mi "czarno-białą" wizję historii. W tych licznych odcieniach szarości biały i czarny też występuje i trzeba go wskazać.

" teraz "Do Rzeczy" jest na topie"
To to pismo gdzie przypisano Witosowi zamach stanu w 1926? :)

Nie pamiętam takiego artykułu. W najnowszym "Sieci historii" natomiast (które ma - często słusznie - wizerunek dużo gorszy niż "Do Rzeczy" jako tzw. tuba smoleńska) jest artykuł mocno potępiający Piłsudskiego w 1926. Choć z drugiej strony tam rząd Witosa zowie się prawicowym (!).

I nigdzie nie napisałem, że historią zajmuję się zawodowo (przynajmniej póki co :P). Studiuję ją i zajmuję się nią na co dzień.
04-06-2013 20:42
Jade Elenne
   
Ocena:
+3
@Bo-Lesław
Nie chcę się wam wcinać w dyskusję, ale do jednej kwestii muszę się odnieść. Oral history to ciekawa metoda badawcza, ale bardzo zwodnicza. Mój ćwiczeniowiec od NPH zrobił nam kiedyś prosty eksperyment: wygłosił kilka słów, puścił kawałek filmu, a potem polecił każdemu z osobna napisać krótką relację z ostatnich 15 minut. Ich zróżnicowanie było tak wielkie, że gdybym przy tym nie była, nie byłabym pewna, czy wszystkie dotyczą tego samego wydarzenia - a przecież to była mała grupa (bodaj 10 osób) i tekst pisany na świeżo. Co w takim razie powiedzieć o wspomnieniach sprzed kilkudziesięciu lat, zwłaszcza gdy sprawie towarzyszyły silne emocje? Część chłopów z tej samej mazowieckiej wsi mogłaby powiedzieć, że to nie byli partyzanci, tylko zwykli bandyci, inni uznaliby, że to maruderzy z radzieckiego wojska, jacyś okoliczni folksdojcze etc. To jest bardzo ryzykowna metoda i dlatego większość znanych mi historyków podchodzi do niej z dużym dystansem.
04-06-2013 20:53
earl
   
Ocena:
0
To jest też bardzo widoczne podczas śledztwa, kiedy kilka osób, opisując to samo wydarzenie, przedstawia swoje relacje w inny sposób, gdyż często każde z nich zwraca uwagę na inne szczegóły.
04-06-2013 21:52
Kamulec
   
Ocena:
+3
@Cooperator Veritatis
"Piszę, że szarga się pamięć żołnierzy niepodległościowego podziemia."
Wolność słowa polega na tym, że jak Ci się nie podoba jakaś książka, możesz napisać lepszą, a nie na tym, by kneblować kogoś, kogo uważamy za niekompetentnego.

"wzięto jako główny aksjomat "odbrązowienie" polskich postaci"
Nadal Polacy są w szkole idealizowani.

@Bo-Lesław
"I z tej przyczyny krew mnie zalewa jak słysze o polskich mordach na Żydach."
Dlaczego krew Cię zalewa jak słyszysz o czymś, co faktycznie miało miejsce? Przemilczenie tematu w Polskiej edukacji i dyskusji publicznej jest niezdrowe. W efekcie ludzie wierzą albo, że Polacy byli święci, albo że nasz naród nie był lepszy od Niemców.
05-06-2013 02:05
earl
   
Ocena:
+4
@ Kamulec
Chodzi o to, że pojedyncze przypadki mordów niektórych zbrodniarzy od razu rzutują negatywnie na wizerunku polskiego narodu. Dziwnym trafem ani Niemcy, którzy doprowadzili do zagłady, ani Francuzi, którzy wydali 70 tysięcy Żydów na zatracenie, ani Brytyjczycy, którzy zabronili Żydom wyjeżdżać do Palestyny, ani nawet sami Żydzi z Ameryki, którzy mieli głęboko gdzieś zagładę swoich europejskich rodaków nie są uznawani za sprawców zbrodni, tylko całe to odium spada na Polaków. A my jeszcze swoimi publikacjami osób zw. z Wybiórczą czy Tyg. Powszechnym dokładamy cegiełki do wizerunku Polaka-zbrodniarza.
05-06-2013 07:51
Bo-Lesław
   
Ocena:
+1
@Kamulec
Owszem miały. Według Yad Vashem podczas wojny popełniono 110 egzekucji (zazwycazaj kilkuosobowych) przedstawicieli ludnościu żydowskiej przez polskie podziemie (niechlubny prym wiodły tu Bataliony chłopskie). Nie jest to duża liczba i nie uprawnia do publikacji typu "Polacy razem z Nazistami mordowali Żydów".

Posługując się taką metodologią można dojśc do wniosku, że wobec przypadków zgwałcenia Polek przez powstańców podczas powstania warszawskiego (o zgrozo zdarzało się) AK była formacją gwałcicieli! No bzdura totalna.

@Jade Elenne
Oral History jak każda metoda może być zastosowana dobrze lub źle. Wcale nie uważam jej za najlepszą czy nie zawodną. Ot stawiam jako przyczynek do rozważań nad przeszłością.


@ Cooperator Veritatis
a) Wyklęci

Z Białoruskim chłopem jak się pewnie domyślasz nawiązywałem do masakr furmanów dokonanych przez podziemie po 45.

Co do sołtysa nie każdy kto się z komunistami dogadał to zdrajca narodu/państwa/Boga czy rasy. Większość zwykłych ludzi chciała po wojnie zwyczjanie żyć i nie w głowie im była dalsza walka o wolną Polskę (zwłaszcza że II RP szczególnie demokratycznym państwem to nie była ;) ). Ludziom odpowiadał spokój i jako taka stabilizacja w myśl zasady "spidermana: Jest wujowo acz stabilnie". Większość ludzi dążyła do odbudowy kraju (Wsród tych co poświecili się odbudownie znajdziemy zarówno dawnych sanatorów np. Eugeniusz Kwiatkowski czy narodowców jak Piasecki) nie do dalszej walki. Wszystkich ich nazwiesz zdrajcami?

A może nalezy rozszerzyć kategorię zdrajców na wszystkich tych co wykonywali swe obowiązki np. na kolejazy co prowadzili pociągi - wszak wzmacniali gospodarkę państwa ludowego. Albo na weterynarza co dba o zwierzęta w PGRze? Albo na wszystkich ochotników do milicji? Dla wielu wyklętych odpowiedź była oczywista. Dla mnie nie jest.

Rozumiem że "wyklęci" nie chcieli umierać za państwo w jakie nie wierzyli. Rozumiem że chcieli walczyć o "Naród" (cokolwiek pod tym pojęciem rozumieli) lecz wiele ich działań było niemoralnych lub wręcz szkodliwych dla polskiego stanu posiadania (np. próby działalności na terenie ziem odzyskanych jedynie podwazały polską granicę na zachodzie).

Z tej też rzyczyny nie rozumiem kultu wyklętych jako grupy. I uważam że szacunek walczącym należy się indywidualnie. Z wyklętymi jest ten problem że nawet jak byli szlachetnymi wojownikami o wolność to z czasem zaczynali głodować i by przeżyć napadali "na komunistów". Z czasem poparcie dla nowej stabilnej władzy rosło. Niektórzy wyklęci dawali sobie spokój, inni gineli pokonani chorobami i głodem a jeszcze inni rozszerzali definicję komunisty na co raz szersze grono osób, które można napaść. I tak w pewnym momencie różnica między wyklętym a bandytą stawała się bardzo nikła.

b) Oral History
Z tej też przyczyny proponuje nie przeprowadzać wywiadów z każdym. Ja sam zainteresowany stanem wojennym dotarłem do kilku internowanych i z nimi przeprowadziłem rozmowy (za wielu ich w końcu w Polsce nie było).

Przy przeprowadzaniu takich rozmów próby przekonywania rozmówcy należy sobie odpuścić. Ograniczyć się do słuchania i dopiero potem do krytyki.
05-06-2013 10:14
Jade Elenne
   
Ocena:
+2
Hastour
   
Ocena:
+4
O wow... Wiatr, Widacki, Kwaśniewski, Urban, Gorbaczow... Po prostu dream team obiektywnych i kompetentnych historyków :)
05-06-2013 15:45
Kamulec
   
Ocena:
+1
@Bo-Lesław
Zwróć uwagę, że Ty mówisz o potwierdzonych ofiarach ruchu oporu. Była jednak duża grupa szmalcowników, bez wątpienia zdarzali się zwyrodnialcy donoszących z nienawiści lub rasizmu i też bez wątpienia nie raz Żydzi ginęli w walce z chłopami, którzy nie chcieli oddać im żywności. Nie wiadomo też, ile było nieujawnionych przypadków, gdzie nie znaleziono ani dowodów, ni chętnych do zeznań świadków. Z okazji 70. rocznicy powstania w gettcie warszawskim spędziłem sporo czasu odpisując na oskarżenia pod adresem Polaków i wtedy rzuciło mi się w oczy, że ten temat w szkole jest przemilczany, a odpisując mogę oprzeć się wyłącznie na wiedzy zdobytej we własnym zakresie.
05-06-2013 18:52
earl
   
Ocena:
+3
@ Kamulec
Jeśli już mamy się wstydzić za Polaków, to powinniśmy się wstydzić przede wszystkim za czerwone kanalie w stylu Bieruta, Gomułki, Nowotki czy Findera, sowieckich kolaborantów i zbrodniarzy. Co ciekawe - nikt nie porusza tego tematu, natomiast wszyscy jako powód do najeżdżania na Polskę wskazują jakieś pojedyncze wypadki antyżydowskich wystąpień, których akurat w okresie II wojny światowej nie było zbyt wiele. Kwaśniewski swego czasu przepraszał za Jedwabne - według mnie nie miał prawa tego robić, bo w ten sposób przyświadczał różnym antypolskim oszczercom. Tymczasem jeśli chciał kogoś przeprosić, to powinien przede wszystkim przeprosić za swoich czerwonych tawariszczów z PPR i PZPR, którzy przez 45 lat wespół z bandą bolszewickich gnid niewolili naród polski i pomagali w dławieniu ruchów wolnościowych w innych krajach (np. w Czechosłowacji). Ale takie wyznanie eks-prezydentowi lewaków nigdy przez gębę nie przejdzie.
05-06-2013 21:56
Kamulec
   
Ocena:
+1
"według mnie nie miał prawa tego robić, bo w ten sposób przyświadczał różnym antypolskim oszczercom."
Żądamy od Rosjan przeprosin za zbrodnię katyńską (z 6 sygnatariuszy decyzji 2 niekluczowych było Rosjanami) dokonaną przez organizację będącą następcą Czeka, a nie przepraszamy za Dzierżyńskiego. Uważam, że nie ma sensu licytować się na skalę zbrodni. Lepiej przeprosić i wtedy oczekiwać, by inni zrobili to samo.
05-06-2013 23:17
earl
   
Ocena:
+1
Rosja akurat jest uznawana i sama się uznaje jako spadkobierca ZSRR, zaś sam ZSRR uznawał się za spadkobiercę carskiej Rosji (od lat 30.), więc akurat żądanie przeprosin od Rosjan jest rzeczą naturalną.


A co do Dzierżyńskiego - Kwas, Miller i Olin powinni przeprosić cały naród polski i cały naród rosyjski za jego zbrodnie. Wszak była to gnida z tego samego chowu co oni.
05-06-2013 23:41
Kamulec
   
Ocena:
0
@earl
"Rosja akurat jest uznawana i sama się uznaje jako spadkobierca ZSRR"
Tak to wygląda od strony formalnej, ekonomicznej, a nie moralnej - Stalin i Beria byli Gruzinami. Jeżeli można się od Rosjan domagać przeprosin, to ze względu na aktualne podejście Rosji do tamtych czasów, gdzie wielu wciąż gloryfikuje Stalina.

Bolszewicy, a urodzenie po wojnie postkomuniści to dwie różne sprawy. Dzierżyński był Polakiem. Ja bym był zadowolony, gdyby Rosjan przy jakiejś okazji przeprosił za jego czyny prezydent, ew. premier. Kwaśniewski może dziś mówić tylko w swoim imieniu.
06-06-2013 02:25
Bo-Lesław
   
Ocena:
+1
@Kamulec
Jasne że piszę o potwierdzonych przypadkach mordów dokonanych przez grupy zorganizowane. Poza nimi wszystkie inne przypadki np. wystąpienia chłopskie czy działania szmalcowników to jednak przypadki działań jednostek a nie zorganizowanych organizacji społecznych.

Jeśli za coś mamy się bić w pierś to za przedwojennych antysemitów. Takich jak np. głąby z ONRu (Ich koncepcja postępowania wobec żydów wyrażona w deklaracji programowej jest identyczna jak ta w ustawach norymberskich, co ciekawe deklaracja jest rok starsza niż same nazistowskie przepisy).
06-06-2013 09:54
jakkubus
   
Ocena:
+3
@BL

I za polskie obozy zagłady.

@Kamulec

Czy Polska siłą narzuciła Dzierżyńskiego Rosji? Czy Gruzja zrobiła to ze Stalinem? Piszesz takie głupoty, że aż zęby bolą.

Bolszewicy i powojenni komuniści nie są osobnymi sprawami. Ci drudzy byli przecież beneficjentami czynów tych pierwszych oraz kontynuatorami ich polityki.

Nie licytujmy się na skalę zbrodni. Przeprośmy pierwsi i oczekujmy łaskawej wzajemności. Przeprośmy, że w ogóle istniejemy.

EDIT:

@earl

Wstydzić tak, ale dlaczego przepraszać?
06-06-2013 13:24

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.